2012-05-24 23:08:03 >> dziś jeszcze

- gdzie twój chłopak?
- który?
- no pchełka. wczoraj cię chyba podrywał
- no chyba trochę tak
- tak cię podrywał i był taki przy tym przykry...
skomentuj (0)




2012-05-24 23:03:08 >> ...

nie porozmawialam

jak przyszlismy byl tylko G. i Siwy
zapytałam, czy nie będziemy przeszkadzać
choć zwykle tego nie robię
dziś dystans

'że się wam chce tak chodzić z tym sprzętem'

... potem trochę pogadaliśmy o niczym
zaczął opowiadać mi o swojej nodze
więc po chwili odważyłam się zapytać o wyniki
zdenerwował się i odparł, że nie chce o tym gadać

zapadła cisza
nie umiałam rozmawiać

...
kurde
...
co mam mu powiedzieć?
że mnie to męczy?
że zajebiście go lubię i że nie wiem, skąd taka zmiana w nim?
ciągłe wahania
i jeżenie się
...
boję się tej rozmowy
bo muszę pokazać siebie

mam chyba takie same zaburzenia emocjonalne
jak każdy z nich


jutro pierwszy dzień od 2 tygodni
kiedy nie będzie mnie z nimi

...

muszę przewietrzyć swoją głowę

'jesteś naszym słoneczkiem. Księżniczką podziemia'

mam cholernie mocne poczucie, że bliżej mi do nich niż do tych ludzi, co siedzą w restauracjach
nawet mój pies lepiej się z nimi czuje.


a G...
czemu tak dużo go w mojej głowie?
nie wiem
mogę się tylko domyślać, że jakiś szacunek mój wzbudza
i poczucie, że jesteśmy bardzo podobni
bo on tak samo obolały jak ja
tak samo broniący się
i ukrywający siebie prawdziwego

tylko co, jeśli się mylę?
co jeśli jego kreacja tak bardzo wrosła w niego, że prawdziwego G. już nie ma?

ale jest... chyba. bo widzę, jak mu oczy świecą, gdy opowiada o ośrodku...
albo o tym, jak był mały i ścigał się na wózkach szpitalnych
jak zdawał egzamin na prawo jazdy...
wtedy ma inną twarz...


narkomania...
choroba emocji
choroba samotności...
.....


muszę od nich trochę odpocząć
bo zamiast się odczarowywać
zaczarowuję się jeszcze bardziej

skomentuj (0)




2012-05-23 19:19:43 >> .

sinusoida

- ale ty masz ręce. żyły na wierzchu. jak chłopak
- co ty pierdolisz. ..... chciałbym mieć takiego chłopaka

'i znowu zamieszanie na chacie
i znowu zarzygane żółcią szmaty
i znowu tępa próba żyletki
i znowu wpierdol od taty'

jesteśmy ze sobą zwyczajnie

dziś powiedziałam, że pić mi się chce
a M. wyciągnął pieniądze i chciał mi je dać, żebym sobie coś kupiła
my się opiekujemy nimi
a oni chyba trochę nami

Sz. poszedł do sklepu po piwo
i przyniósł mi batonika
pewnie kradzionego
ale to było już bez znaczenia

opowiadali o potrzaskanej nodze G.
o tym, jak wyjął sobie sam dwa kilkucentymetrowe kawałki kości
o tym, jak nikt go nie lubi
a wszyscy się boją

a G. przyszedł
obcy znowu
...
jutro z nim porozmawiam
chciałabym
skomentuj (0)




2012-05-20 22:41:24 >> .

'siema haska!'

Potem powiedział, żebym nie mówiła mu tak jak wszyscy. Że ma swoje imię

nie wiem.


a chwilę wcześniej był starym sobą
bo on przecież nie ćpa.
skomentuj (0)




2012-05-17 23:53:42 >> ..

byli dziś wszyscy.
czułam się ak swobodnie, jak jeszcze (chyba) nigdy dotąd
gadaliśmy o psach, samochodach i noclegowniach
G. najpierw zupełnie z boku, ale przysiadł się i próbował żartować
w swój twardy sposób

'jak jeszcze ktokolwiek zapyta się, co z moją nogą, wezmę bagnet i go rozpłatam. Potnę mu twarz, a potem brzuch. Bo kurwa nagle każdy interesuje się, jak moja noga'

'może się po prostu o Ciebie martwią?"

' jakie kurwa martwią!!? oni się kurwa pytają, bo każdy ma nadzieję, że nie wyzdrowieję, bo wiedzą, że jak mi wyleczą nogę, to każdemu wpierdolę'

'ja się też pytałam o twoją nogę i wcale nie myślę, że byś mi wpierdolił'

'to nie pytaj! Nigdy więcej nie pytaj"


i zamilkł. wpatrzył się w ziemię.

potem popatrzył na mnie i niby zażartował
'Ty jesteś za ładna. Tobie pociąłbym najwyżej nogi'

czy myślał o tym...?
nie mam pojęcia co w jego głowie siedzi
znów dziś wspominał, że był w "moim" punkcie i że powiedzieli mu, że więcej mnie do nich nie puszczą.


.... a na koniec został sam
jak odchodziłam, uśmiechnął się.
skomentuj (0)




2012-05-15 22:52:12 >> .

szykuje się dużo zmian

każdy dzień przynosi inny świat
nie pamiętam już co działo się tydzień temu

...
dziś On miał ważny dzień
teraz już pewnie z górki będzie
jak mu poszło?
jak się czuje?
nie wiem.

wierzę, że dobrze.


na streecie dziwnie. Jakoś w rozbiegu
jakoś dalej od nich
a było tak dobrze już

...
brakuje mi tego.
ale wychodzę to jeszcze
z nimi lub z innymi
skomentuj (0)




2012-05-14 23:48:32 >> ,

byłam tam z samego rana
wcale mi się nie chciało jechać
pierwszy raz

zapytałam o co chodzi z układem
odparł, że nie wie, co sądzić

potem fusy wylane do zlewu
dały mi mocno do myślenia
jemu chyba też

gdy uświadomił sobie, co robi
zamilkł zmienił się na twarzy

dostrzegł wreszcie, że układ jest
i że on sam bierze w nim udział

'wszystko Ci szło tak super i każdy się zastanawiał, gdzie w tobie jest ten alkoholik. Może to właśnie jest ten moment, dla którego tu jesteś'

...wyjechałam wcześniej
żeby mógł sobie poukładać wszystko
i załatwić tak, jak trzeba

bo teraz będzie miał dużo roboty
skomentuj (0)

 



venturiablog

ksiega gosci

2012
maj
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
2010
grudzień
maj
luty
2009
grudzień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad


",,,Są ślady ptasich lotów w niebie,,,

i nic więcej

coś było,,,

coś odeszło,,,

,,Pozostało coś,,,"

...(brak_słów)...